Powstają tam, gdzie relacja miała być bezpieczna, a stała się miejscem bólu.
To rany po słowach, spojrzeniach i ich braku. Po miłości, która warunkowała.
Po byciu z kimś — i jednocześnie bardzo samemu.
Powstają tam, gdzie relacja miała być bezpieczna, a stała się miejscem bólu.
To rany po słowach, spojrzeniach i ich braku. Po miłości, która warunkowała.
Po byciu z kimś — i jednocześnie bardzo samemu.