Trauma nie jest wydarzeniem samym w sobie.
Trauma jest tym, co wydarzenie zrobiło z naszym układem nerwowym, z poczuciem bezpieczeństwa, z relacją do siebie i świata.
Jeśli po trudnych doświadczeniach czujesz, że reagujesz „za mocno”, że Twoje ciało żyje własnym życiem, a emocje pojawiają się bez zaproszenia — to nie oznacza, że coś z Tobą nie tak. Oznacza to, że Twój system ochronny wciąż czuwa.
I to ma sens.
Trauma to adaptacja, nie wada
Psychologia traumy coraz wyraźniej odchodzi od narracji „uszkodzenia”. Zamiast tego mówi o adaptacji do warunków, które przekroczyły dostępne wtedy zasoby.
Lęk, zamrożenie, nadczujność, odłączenie, trudności w relacjach — to były strategie przetrwania.
One działały wtedy.
Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy układ nerwowy nie dostaje sygnału, że zagrożenie minęło.
Uzdrawianie nie polega więc na „pozbyciu się objawów”, ale na przywracaniu poczucia bezpieczeństwa — krok po kroku.
